Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej

nr 7/2009

Oni odmówili bezpiece – tak hasłowo został zatytułowany najnowszy numer „Biuletynu IPN”. Przedstawiono w nim sylwetki osób, które – niekiedy w sytuacji skrajnego zagrożenia – miały odwagę powiedzieć bezpiece „nie”. W rozmowie wprowadzającej w tematykę numeru zarysowano dzieje komunistycznej agentury w Polsce, a na ich tle ukazano cenę, jaką przyszło płacić tym, którzy stanowczo odmawiali współpracy z wrogiem.

Do „Biuletynu IPN” dołączyliśmy bezpłatny dodatek – płytę DVD ze spektaklem „Inka 1946”.

Zachęcamy do lektury (stron 116, cena 7 zł).

Spis treści:

ROZMOWY BIULETYNU

KOMENTARZE HISTORYCZNE

  • Wojciech Frazik – Bez względu na konsekwencje (pdf – 1,09 MB)
  • Aleksandra Pietrowicz – Nieugięty
  • Filip Musiał – Milsza mi śmierć niż współpraca
  • Elżbieta Jakimek-Zapart – „Już raz odmówił współpracy”
  • Michał Wenklar – Bezradni wobec „fanatyka religijnego”
  • Ks. Józef Marecki – Porywczy kleryk
  • Justyna Błażejowska – Strzyżewski – polski Mitrochin
  • Cecylia Kuta – „Getty” nie chce współpracować
  • Łucja Marek – „Nie-tajność” obroną przed współpracą z SB
  • Marcin Gugulski – Dwaj nawróceni
  • Piotr Milczanowski – Ksiądz Adolf Chojnacki
  • Paweł Skubisz – „Dowody” bezpieki

WYSTAWY

  • Robert Ciupa – Oczy i uszy bezpieki

KSIĄŻKI

ZMARLI

Uwaga! Korzystając z tej strony akceptują Państwo regulamin Biblioteki Cyfrowej.

{PODZIEL}

Danuta Siedzikówna „Inka”

Do gdańskiego więzienia przy ul. Kurkowej 20 lipca 1946 r. przywieziono więźnia specjalnego i przydzielono mu osobną celę w pawilonie dla więźniów politycznych. Niezwykłe było to, że więzień specjalny był szczupłą, ładną dziewczyną, sanitariuszką 5 Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. Danuta Siedzikówna „Inka” po 13 dniach parodii „śledztwa” i „sądu” została skazana na śmierć. Przebywała samotnie w celi, czekając na wykonanie wyroku. Strażniczka więzienna, poruszona jej losem, przekazała gryps do znajomych w Gdańsku: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba...”

Danuta w roku 1945, już po przejściu frontu, odbyła kurs sanitariuszek AK, prowadzony przez żonę proboszcza prawosławnej parafii w Narewce, Białorusinkę Lubę Rutkowską. Podjęła pracę w nadleśnictwie Narewka. W czerwcu 1945 r. została niespodziewanie aresztowana, wraz ze wszystkimi pracownikami nadleśnictwa, przez NKWD-UB. Podczas ataku na konwój, dokonanego przez miejscowy pododdział AK, udało jej się zbiec. Trafiła do jednego z oddziałów odtworzonej w Białostockiem 5 Wileńskiej Brygady AK mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Ukrywa się, potem podejmuje pracę w nadleśnictwie Miłomłyn w pow. Ostróda pod przybranym nazwiskiem Obuchowicz. Po przejściu 5 Brygady na Pomorze, wiosną 1946 r. ponownie podejmuje służbę jako sanitariuszka w Brygadzie „Łupaszki”. W lipcu 1946 r., na rozkaz dowódcy szwadronu ppor. Olgierda Christy „Leszka”, jedzie do Gdańska po materiały opatrunkowe. Aresztowana, na skutek zdekonspirowania lokalu kontaktowego, w nocy z 19 na 20 lipca.

Dziesięciu żołnierzy KBW uczestniczących 28 VIII 1946 r. w egzekucji oddało z odległości trzech metrów strzały do „Inki” i jej współtowarzysza niedoli, Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”, również żołnierza mjr. „Łupaszki”. „Inka” i „Zagończyk” osunęli się na ziemię, ale jeszcze żyli. Zostali dobici o godz. 6.15 strzałem w głowę przez dowódcę plutonu egzekucyjnego ppor. Franciszka Sawickiego. Przebieg egzekucji znany jest ze szczegółowych relacji złożonych w oddziale gdańskim IPN przez żyjących do dziś świadków: ks. Mariana Prusaka (spowiednika „Inki” przed egzekucją) i Alojzego Nowickiego (ówczesnego zastępcy naczelnika więzienia w Gdańsku). Według tych relacji, przed egzekucją „Inka” krzyknęła „Niech żyje Polska!”. Miejsce pochówku Danuty Siedzikówny „Inki” zostało przez UB utajnione.


Uwaga! Korzystając z tej strony akceptują Państwo regulamin Biblioteki Cyfrowej.


 

Liczba wejść: 175341, od Data publikacji 07.07.2009