Miesięcznik IPN Pamięć.pl

Pamięć.pl 3/2016

W roku 1989 jeszcze nie mogłem wziąć udziału w tzw. wyborach kontraktowych, ale doskonale pamiętam tamtą atmosferę: czuło się powiew wolności, na ulicach, z samochodów, na straganach sprzedawano znaczki i koszulki z napisem „Solidarność”, wszędzie wisiały plakaty, na których obok często nieznanych mi ludzi stał Lech Wałęsa.

W rozmowie z Andrzejem Paczkowskim i Grzegorzem Majchrzakiem, którą publikujemy w niniejszym numerze, ten drugi powiedział, że w latach osiemdziesiątych Lech nie był bogiem, ale blisko. Właśnie tak to zapamiętałem i pewnie wówczas tak widziała to większość ludzi. Lech Wałęsa był wówczas jednym z ojców transformacji. Nie pod każdym względem udanej, ale wyprowadzającej Polskę z peerelowskiego absurdu, a nieraz i horroru. Po ponad ćwierćwieczu – nie tylko dzięki studiom historycznym – mam nieco inny obraz tych wydarzeń. W wywiadzie rozmawiamy oczywiście o teczkach TW „Bolka”. Wszystko wskazuje na to, że to inna twarz późniejszego przywódcy Solidarności, że ostatecznie potwierdzają się ustalenia części historyków, ze Sławomirem Cenckiewiczem i Piotrem Gontarczykiem na czele, którzy wiele lat temu wykazali współpracę Lecha Wałęsy z SB. Niezależnie od tego, jak dziś postrzegamy byłego prezydenta, smutek z powodu takiego obrotu spraw jest zrozumiały – jak to? on? wódz? symbol? Lechu? Dokumenty – choć jeszcze czekają na ekspertyzę biegłych pisma ręcznego – wydają się niepodważalnym dowodem na współpracę w latach 1970–1976. Czy jednak umniejsza to rolę Lecha Wałęsy w powstaniu Solidarności i jej drodze do zwycięstwa nad komunizmem? Na pytania o ewentualny wpływ agenturalnej przeszłości Wałęsy na jego późniejsze poczynania nie ma jednoznacznej odpowiedzi, wiele jednak można dowiedzieć się z pouczających rozważań dwóch znawców tematu. Mimo zawirowań w czasie jego prezydentury, różnych niejasności, a nawet niegodziwości (związanych zwłaszcza z odwołaniem rządu Jana Olszewskiego w 1992 roku) nie da się zanegować faktu, że Lech Wałęsa był pierwszoplanową postacią transformacji ustrojowej. Errata – i to poważna – do jego biografii musi jednak zostać wprowadzona.

Zawartość szafy Czesława Kiszczaka przysypała nieco inne niedawno odkryte, a niezmiernie ważne dokumenty. O przypadkowo znalezionych na rosyjskim portalu kapitalnych materiałach źródłowych dotyczących Obławy Augustowskiej pisze Piotr Łapiński. Marzec to miesiąc poświęcony Żołnierzom Wyklętym. Na naszej okładce grafika przedstawiająca Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”, żołnierza konspiracji antyniemieckiej i antysowieckiej, zamordowanego z wyroku komunistycznego sądu. Jego słowa „Amnestia jest dla złodziei, a my jesteśmy Wojsko Polskie” stały się mottem dla filmu dokumentalnego przygotowanego przez IPN TV. O innych niezłomnych piszą w niniejszym numerze Dawid Golik i Piotr Szubarczyk, a „Zaporę” wspomina jego narzeczona, Teresa Partyka-Gaj, sanitariuszka i łączniczka AK i WiN. Do numeru dołączyliśmy książkę Karoliny Wichowskiej Łączka, będącą opowieścią o ważnym dla historii Polski miejscu – kwaterze „Ł” na warszawskich Powązkach, gdzie spoczywają szczątki wielu Żołnierzy Wyklętych.

Zapraszam do lektury!

Redaktor naczelny
Andrzej Brzozowski

Załączniki do strony

Liczba wejść: 12957, od 21.03.2016