Kalendarium

100 lat działalności Najwyższej Izby Kontroli w publikacjach IPN i NIK

To będzie nie lada gratka dla wielbicieli historii przedwojennej jak i współczesnej Polski. Na półkach księgarskich już w piątek 8 lutego znajdą się dwie publikacje opisujące 100 lat działalności Najwyższej Izby Kontroli.

Pierwsza z nich to bogato ilustrowany i opatrzony mnóstwem wspomnień album „Najwyższa Izba Kontroli 1919–2019. Sto lat troski o Państwo”. Drugą zaś można śmiało polecić wielbicielom literatury faktu z odrobiną sensacji. To „100 kontroli z archiwum NIK”. Książki powstały we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej.  

- Książkę czyta się jak najlepszą powieść sensacyjną, tyle że to literatura faktu, a nie fikcja - mówi prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski. 

”Jeśli sądzisz, że masz przed sobą kolejne, nudne, jubileuszowe wydawnictwo, to jesteś w błędzie. Przed Tobą szansa na fascynującą wędrówkę przez burzliwe minione stulecie. Wędrówkę, w której przewodnikami są ludzie jednej z najważniejszych instytucji, stojących na straży uczciwego i transparentnego państwa. O tym, jak trudno było i wciąż jest je nam budować, ta książka mówi w sposób przystępny, a zarazem pobudzający do głębszej refleksji” - napisał o ”100 kontrolach z archiwum NIK” prof. Antoni Dudek.   

"100 kontroli z archiwum NIK" to wspólne wydawnictwo NIK i IPN

Pierwszy egzemplarz książki przekazał prezesowi NIK Krzysztofowi Kwiatkowskiemu prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek. 

Trudno nie zgodzić się z tymi słowami. Pierwszy raz w 100-letniej historii Najwyższej Izby Kontroli zaprezentowano w tak bardzo przystępny sposób wyniki kontroli NIK i odsłonięto kulisy ich prowadzenia. Pokazano początki funkcjonowania, wówczas jeszcze Najwyższej Izby Kontroli Państwa, jej działalność emigracyjną, trudne lata PRL-u i działalność współczesną. Mało kto wie, że Emigracyjna Najwyższa Izba Kontroli śledziła m.in. losy polskiego złota, transportowanego przez Europę i Afrykę w warunkach II wojny światowej. W dniu jej wybuchu Polska posiadała około 95 ton złota w sztabach o ówczesnej wartości 463,6 mln zł, czyli około 87 mln dolarów amerykańskich, co dziś można by oszacować na ok. 0,5 mld zł. Po ataku Niemców na Polskę trzeba je było bezpiecznie wywieźć, by emigracyjny rząd miał środki na swoją działalność i finansowanie ruchu oporu. Epopeja polskiego złota trwała 4 lata. Z Polski  przez Rumunię, Francję, Casablancę złoto trafiło do Dakaru. Tam w styczniu 1944 r. przejęli je polscy bankowcy. Rząd polski na uchodźstwie podzielił skarb na dwie części, jedną wysłał do Anglii, drugą do Stanów Zjednoczonych i Kanady. O zagrożeniach związanych z losami złota Prezes NIK alarmował premiera i prezydenta. Choć nie był w stanie wyegzekwować na odpowiedzialnych ministrach skutecznych posunięć, to jego działania świadczą dobitnie, że NIK w każdych warunkach, czy to pokoju, czy wojny, chroniła grosz publiczny. 

U schyłku epoki Gierka już po narodzinach Solidarności Polaków zszokowały informacje dotyczące domów partyjnych notabli, które budowane były za państwowe pieniądze. Do Najwyższej Izby Kontroli wpłynęło 24 tys. listów i skarg na partyjnych towarzyszy, których bogactwo kłuło w oczy. Sprawą zajęło się ok. 1000 kontrolerów, głównie z NIK, ale też pracowników organów kontroli finansowej. Do sprawdzenia wytypowano 11 tys. osób. By tak się stało Komitet Centralny PZPR wyraził w uchwale specjalną zgodę. Kontrolerzy szybko wykryli, że w latach 1975 - 1980 dla prominentów wybudowano z budżetu państwa ponad 200 domów jednorodzinnych, z czego aż 118 w województwie katowickim. Koszt jednego metra kwadratowego takiego domu oszacowano na 15 - 20 tys. zł. Choć w przypadku Edwarda Gierka czy innych komunistycznych notabli koszt wynosił nawet ponad 100 tys. zł za m2. Dość powiedzieć, że w tamtym okresie średnie zarobki wynosiły ok. 4 tys. zł. I Sekretarz KC PZPR wystawił sobie i rodzinie trzy domy: w Katowicach, Ustroniu i koło Zwardonia. Partyjne rezydencje budowały państwowe firmy. Tylko trzy skontrolowane przedsiębiorstwa wpisały w straty ponad 5,5 mln zł, które poszły na inwestycje. 

Drugą gorąco polecaną publikacją jest specjalny album „Najwyższa Izba Kontroli 1919 - 2019. Sto lat troski o państwo”. To bogato ilustrowana fotografiami opowieść ludzi, którzy przez stulecie tworzyli Izbę. Książka zawiera nigdy niepublikowane zdjęcia i dokumenty z pierwszych lat działalności Izby. Pochodzą one z zasobów prywatnych, archiwów NIK i IPN. Część została odnaleziona w Londynie, Wilnie i Lwowie. Autorzy odsłonili także korzenie kontroli państwowej, które sięgają początku XIX wieku, gdy powstała Główna Izba Obrachunkowa Księstwa Warszawskiego.  Album zabiera czytelników w fascynującą podróż po historii Najwyższej Izby Kontroli, nierozłącznie związanej z historią Rzeczypospolitej Polskiej. Praca powstała pod redakcją Danuty Bolikowskiej. Wydawca IPN/NIK.

Obie pozycje będą dostępne w sieci Empik i księgarniach IPN.

Liczba wejść: 3538, od Data publikacji 08.02.2019